O mnie
Moja pasja zaczęła się całe wieki temu - samochody fascynowały mnie od dziecka. Po raz pierwszy prowadziłem samochód mając lat osiem, siedząc na kolanach taty, który 'obsługiwał' pedały - ja kręciłem kierownicą. Jeździć umiałem na długo przed oddaniem się w ręce instruktorów mających przygotować mnie do egzaminu na prawo jazdy. Zdałem go w dniu swoich 17 urodzin (wtedy prawo jazdy wydawano osobnikom, którzy osiągnęli ten właśnie wiek). W zupełnie niewyjaśniony sposób nigdy specjalnie nie pociągały mnie zwykłe samochody - ideał WRC, czyli Warcy, Rycy, Cescy był mi znacznie bliższy. Z wypiekami na twarzy śledziłem relacje z rajdow; wstawałem o czwartej rano, by obejrzeć relacje w wyścigów Formuły 1. W 1998 roku na ulicach mojego rodzinnego Ciechanowa rozegrano jeden z odcinków Rajdu Warszawskiego. Wtedy po raz pierwszy byłem na rajdze. Z aparatem - głupim kompaktem, w którym nic nie dało się ustawić. Mimo to haczyk został połknięty, dwie pasje poczłączone. W następnym roku z pożyczoną od wuja lustrzanką Canona, z manualnymi obiektywami, pojechałem na Warszawski i Wisłę. Niebawem stałem się właścicielem swojego pierwszego Nikona. Dziś nadal jestem wierny tej marce, a na rajdach i wyścigach pojawiam się kiedy tylko czas i obowiązki pozwolą. Zawsze z aparatem i zawsze z entuzjazmem.