| Drogi świecie! |
|
Ja do Ciebie z uprzejmą prośbą... http://wirtualna-piaskownica.blogspot.com/2009/04/drogi-swiecie.html.
Marysia wyraziła i przelała na pap... akurat, na papier... na klawiaturę przelała (a właściwie przez klawiaturę) moje myśli i uczucia, które noszę w sobie od dawna... tyle, że nie mam czasu ich dobrze sobie poukładać ani tym bardziej wyrazić w formie pisanej. Bo świat nie chce, kurwa, zwolnić. Więc pozwalam sobie zacytować, bo pięknie a lapidarnie to ujęła. Takoż i ja jestem oszołomiony i mam żal do siebie i świata, że nie mam czasu poczuć smaku życia. I od razu dochodzę do wniosku, że to do bani, że jednak chyba trzeba mniej, a lepiej i bardziej świadomie...
Wczoraj zacząłem wymuszone przeprowadzką porządki w szpargałach i dokopałem się do starych, bardzo starych zdjęć. Fatalnych, mówiąc szczerze. Technicznie, kompozycyjnie, co tylko... A mimo to obudziły wspomnienia, myśli, uczucia, refleksje... Poczułem przeszłość. Poczułem nagle spokój i pewność, których szukałem od dawna. Oby na dłużej... Zaszokowało mnie tylko, że z ostatnich lat kilku prawie nie mam wspomnień - tylko młyn, młyn, młyn... Koniec, moi Mili! Tak dłużej być nie może. Cyniczna część mojej osobowości właśnie naśmiewa się w kułak i ryczy przez łzy zachwytu: 'Jaaassssneeee! Zobaczymy, co napiszesz za rok, ha ha ha!'. Realistyczna część osobowości odpowiada smętnie: 'No niestety, niestety'. Ale optymista i rewolucjonista w jednym pokrzykuje hasła zwolnienia i namysłu. Zobaczymy... |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|