Magiczna chwila

Czasem się zdarza. Cały dzień w biegu, wiecznie spóźniony, wiecznie gdzieś się spieszący... Wracałem do domu. Tymczasem wieczorem nad miasto napłynęła mgła. Podświetlona zachodzącym słońcem, tajemnicza i wróżebna... Chciałem zobaczyć jak to wygląda z góry, więc wcisnąłem w windzie guzik z największym numerkiem. A potem chwila ciszy i biegiem po aparat - zanim zajdzie... Dzielę się z Wami rejestracją tej chwili:

 

Image

 

Image

 

Image 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »