|
Bodaj moja ulubiona impreza w sezonie odbyła się po raz kolejny. Jak zwykle wyzwaniem były światło - gdyńskie lasy są pod tym względem okrutne - oraz próby znalezienia nowego spojrzenia na wyścig, który odbywa się w tym samym miejscu od tak wielu lat... Ale i tak uwielbiam tu być - atmosfera, znajomi, dźwięk wyścigowych silników... Człowiek, który stroi wydechy wyścigowych i rajdowych renault clio tak, żeby przy każdej przepince biegu strzelały w niebogłosy musi być dokładnie tak samo wykręcony jak ja. Naprawdę się cieszę, że Lech Orski ze swoją ekipą potrafią zorganizować taką imprezę. Zapraszam na zdjęcia:
http://www.gtfoto.pl/cms/component/option,com_zoom/Itemid,29/catid,37/
|