| Wbrew pozorom - żyję |
|
Tak... wierzcie lub nie, ale żyję! Niestety, z niewiadomych dla mnie przyczyn, zupełnie nie mam ochoty robić zdjęć. Właściwie – robić to nawet i robię. Czasem. Ale nie ma żadnej siły na tej planecie zdolnej zmusić mnie do ich obrabiania, wrzucania na stronę i opatrywania inteligentnym komentarzem. Zaległości sięgają czerwca i obejmują Mistrzostwa Europy w rugby siódemek (świetna impreza!), dwa wakacyjne tygodnie w Zakopanem, jakieś spacery weekendowe, święta, zimę... Większość nawet nie pozgrywana z kart. Po gruntownej wymianie hardware’u, nowy komp nie ma wykalibrowanego monitora, zainstalowannego Lightrooma ani... no nic. Ciekawe, dlaczego tak mi się zrobiło?!? Nie wiem, szczerze! Póki co dowcip, który bardzo mi się spodobał: co robi fotograf, gdy ma burdel w kuchni? Zdjęcie na bloga. Trzymajcie kciuki za mój ‘powrót do świata fotografujących’. Prawdopodobnie jest Wam to zupełnie obojętne – i słusznie. Ale ja się lepiej poczuję, kiedy wróci mi motywacja. Więc zróbcie to dla mnie. |
| następny artykuł » |
|---|